Pech chciał, że w trybie natychmiastowym musiałem pozbyć się dotychczasowego wyra. Jako, że pechy łażą parami, to wydarzyło się to w czwartek 10 listopada, czyli w wigilię długiego weekendu. W jeden dzień, na szybko nie zdążyłem żadnego fajnego spania sobie zorganizować, a ulegać konieczności i brać to, co jest w sklepie na stanie, to nie w moim stylu.
W tym podwójnym pechu miałem jednego farta: w Jysk, na promocji, były dmuchane materace – dokładnie takie, jakie od rana oglądałem w Allegro. W Allegro takie awaryjne spanie, w opcji z ręczną pompką, mogłem mieć już za niecałe 100 zł, podczas gdy „Józek” samonadmuchujący się materac oferował za 129 zł. Kupiłem droższy, na przetrwanie, z konieczności i nie mając właściwie żadnego innego wyboru.
Po długim weekendzie zamówiłem sobie zacną sofkę, a gdy ta stanęła już u mnie, nadmuchiwany materac pojechał do teściów, gdzie będzie służył za awaryjne łóżko dla nadliczbowych gości. Na nową, robioną na zamówienie, sofę musiałem trochę poczekać. Razem z długim weekendem wyszło tego czekania równe dwa tygodnie i tyleż czasu spałem na dmuchanym materacu, któremu właśnie ten wpis poświęcam.
Wykonanie
Materac zrobiono z winylu o grubości 3mm, a górną powierzchnię dodatkowo pokryto materiałem w dotyku przypominającym welur. Materac jest „podwójny”, tj. składa się z dwóch poziomych komór, przypominając dwa „zwykłe” materace ułożone jeden na drugim.
Powierzchnia spania, oprócz weluropodobnego obicia, posiada również wyprofilowany podgłówek. Co prawda, poduszki on nie zastąpi, ale na pewno pomaga takowej nie zsunąć się z „łóżka” w trakcie snu.Całkowite wymiary materaca po napompowaniu (w cm): 102 x 203 x 47 cm.
W krótszym boku, pod podgłówkiem, znajduje się moduł elektrycznej pompki.
W skład owego modułu wchodzą:- pokrętło funkcyjne – nie tylko blokuje/odblokowuje przepływ powietrza, ale także nadaje kierunek obrotom silnika
- zawór - pomimo obecności wbudowanej pompki jest możliwość podłączenia pompki zewnętrznej
- silnik z turbiną – materac pompuje się sam i sam wypompowuje z siebie powietrze
- przewód zasilający – zasilanie 220V, standardowa „polska” wtyczka
- schowek na przewód – niewielka komora z wieczkiem, na styk mieszcząca zwinięty kabel zasilający
Komfort spania
Materac jest miękki, a po przesiadce z twardszego łóżka może się wydać nawet zbyt miękki. Można przywyknąć, ale pierwszej nocy trudno jest się pozbyć wrażenia „wpadania”.
Podwójna wysokość materaca jest jednocześnie jego zaletą i wadą. Z jednej strony zapewnia bezpieczną odległość od zakurzonej podłogi, ale z drugiej sprawia, że materac jest podatny na kołysanie w boki. Dzieciom akurat ta przypadłość może się podobać, ale dorosłym już niekoniecznie. Szczególnie po powrocie z mocno zakrapianej imprezy :)
Ważne!
Materac potrafi mocno hałasować, dlatego należy zadbać o to, aby jego boki nie dotykały ścian, mebli, ani żadnego innego sprzętu, a sam materac nie może stać na gołej podłodze (jeśli nie ma dywanu, to wystarczy jakiś koc, pusta poszewka kołdry itp.). Jeśli nie zadba się o powyższe, to nawet najmniejszy ruch w trakcie snu może skończyć się niechcianą pobudką. Naprawdę potrafi być głośno.
Automatyczne pompowanie
Około półtorej minuty potrzebuje wbudowana pompka elektryczna na wtłoczenie takiej ilości powietrza, aby materac można określić mianem „napompowanego do pełna”. Wypompowywanie trwa minimalnie dłużej.
Pompka swoim dźwiękiem do złudzenia przypomina odkurzacz – także wtedy, kiedy napotyka opór. Pełny/pusty materac powoduje podobną reakcję dźwiękową, jak zatkanie rury odkurzacza. Nie potrzeba sygnalizatora poziomu napełnienia materaca: wystarczy słuchać pracy silnika.
Szczelność
Największym i najbardziej pozytywnym zaskoczeniem była szczelność zaworu. Po pierwszym napełnieniu materaca powietrzem modliłem się, aby moje stukilogramowe cielsko, budząc się, nie dotykało przez materac podłogi.
Nic bardziej mylnego! Raz na 4-5 dni włączałem pompkę na 10-15 sekund, aby dopompować powietrza, ale na upartego, to i tydzień mógłbym spać na jednym pompowaniu. Tak na marginesie przyznam szczerze, że na lekkim flaku śpi się kapitalnie, tylko nieco bardziej kołysze.
Wytrzymałość
Podane przez producenta, maksymalne obciążenie materaca wynosi 137kg. Z pościelą ważyłem około 110-115 kg i w czternaście nocy pod rząd nie udało mi się materaca zepsuć. Na początku byłem bardzo ostrożny: powolne ruchy, cały czas unikałem skupiania ciężaru na małej powierzchni... Ale już w ostatnich dniach przestałem się krępować i choć nie stawałem jedną nogą na maksymalnie nadmuchanym materacu, to śmiało podpierałem się łokciami, siadałem po turecku i kolanach, i kładłem się i przewracałem na drugi bok już bez slow-motion :)
Składanie materaca
Złożenie materaca, to niby sprawa prosta, ale złożenie go tak, aby zmieścił się do specjalnej firmowej torby, to już nie lada sztuka. Sposób składania opisany jest w załączonej instrukcji obsługi, ale kluczem do sukcesu jest dokładne opróżnienie materaca z powietrza.Aby naprawdę dokładnie pozbyć się powietrza, nie wystarczy wyssanie go z materaca i składanie, ugniatanie go. Wewnętrzna komory często blokują powietrze wewnątrz, o czym czasem można się przekonać w samej końcówce składania.
Bazując na własnym doświadczeniu z tym materacem, proponuję odessać powietrze za pomocą wbudowanej, elektrycznej pompki, a gdy ta już nie będzie miała czego odsysać, wtedy równocześnie wyłączyć silnik i przekręcić pokrętło w prawo, do pozycji blokującej zawór. Dzięki temu „wyssany” materac nie łyknie sobie z powrotem odrobiny powietrza. Po zablokowaniu zaworu można przejść do czynności opisanych w instrukcji.
Czy warto?
Sam materac jak to materac, ale dla wbudowanej, elektrycznej pompki warto go mieć. Świetna to sprawa, kiedy tak wysokie wyro samo się pompuję. Nie wyobrażam sobie napełniania ręczną pompką tak dużego balonu, szczególnie wtedy, kiedy zmęczenie bierze górę i człowiek najchętniej położyłby się spać na czymkolwiek.
Walka wręcz z tłoczkiem może mieć sens w przypadku materacy o mniejszej pojemności, np. płaskich, jednokomorowych, ale pompując ręcznie przed snem to dwukomorowe, wysokie wyro, samemu można paść z wypompowania.
Wersję z elektryczną, wbudowaną pompką polecam. Wersję bez takowej polecam tylko pod jednym warunkiem: zewnętrzna pompka będzie napędzana prądem, a nie pracą mięśni.
A czy spód materaca jest grubszy albo utwardzony względem bocznych ścianek?